Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
17 postów 15 komentarzy

DOBRA ZMIANA DLA UKRAIŃCÓW

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Jak donosi portal kresy.pl polscy podatnicy sfinansują emerytury Ukraińcom.

kresy.pl/wydarzenia/zus-potwierdza-polscy-podatnicy-sfinansuja-ukraincom-emerytury-lata-przepracowane-ukrainie-rzad-nabiera-wody-usta/

Jest to absolutny skandal, który potwierdza jak najgorszą zmianę na odcinku ukraińskim. No ale czego my się spodziewamy po Rzeczypospolitej przyjaciół prezydenta Judy, najwyraźniej przejętym przez WSI, który inwestuje pieniądze Polaków w zbankrutowany kijowski reżim gruzińskiego Żyda Waltzmana alias Poroszenko i jego pobratymców z międzynarodowej gangsterki. A teraz przybysze z krainy U będą mieli wikt i opierunek z polskiej kieszeni. Czyli Polaczki będą wypłacać emerytury już nie tylko Żydkom, ale i potomkom banderowskich morderców. Ta wiadomość powinna znajdować się na paskac­h wszystkich telewizji informacyjnych i oczywiście by się znalazła, gdyby media trudniły się informowaniem Polaków, a nie dezinformowaniem. Jak widać w tej sprawie podobnie jak w wielu innych ważnych dla Narodu obowiązuje od prawa do lewa front przemilczenia. Zaś gnoje i sowieccy eurofolksdojcze ze zbankrutowanego Zakładu Utylizacji Społeczeństwa, który jest zwyczajną piramidą finansową legalizowaną przez kolejne rządy rabusiów i paserów nawet nie owijają w bawełnę dając pełną wykładnię łajdactwa z jakim mamy do czynienia. Bankster młody Morawiecki zaprasza kolejne rzesze Ukraińców, wychowanych na podręcznikach "Bandera i ja". Czy Polska za kilka lat będzie przerabiała z banderowcami to co dziś przerabiają Niemcy, Francja i Szwecja z kozojebcami z ISIS? Broń ponoć już jest przemycana przez wschodnią granicę. Polacy zostali wypchnięci na emigrację z kraju (widać, że dobra zmiana nie zamierza się o nich upominać), a w ich miejsce sprowadzili potomków morderców swoich przodków, którym będzie płacić emerytury podobnie jak Żydom, pokrzywdzonym w latach 1936-1952 na polskich ziemiach, którymi Polacy wówczas nie zarządzali.

A teraz najlepsze:
"Jednak ZUS oświadcza, że zarazem nie wiąże się to z przekazaniem ze strony Ukrainy żadnych aktywów na wypłatę świadczeń"
Już można się śmiać. Dlaczego rząd warszawski potrafi być nieugięty ws. przyjmowania nachodźców wobec eurokołchozu, potrafi podnosić temat reparacji, a jest tak uległy wobec rozmontowanej krainy U (która państwo stanowi tylko na mapie i na papierze), że nikt nawet nie otworzy ust domagając się potępienia zbrodniarzy z UPA, których gloryfikuje Waltzman i jego banda? Cóż mają zrobić innego jako podwykonawcy amerykańskiej  polityki w regionie. Chyba nie powinno to dziwić, co nie znaczy, że nie bulwersuje.
 
Oto pełna treść dokumentu, który podpisał zdrajca Kosiniak-Kamysz z Pazernego Stronnictwa Lodziarzy:
Art. 29 pkt. 1 stanowi, że umowa może zostać w każdej chwili rozwiązana (z zachowaniem praw nabytych w czasie jej trwania), pytanie czy się tego doczekamy ze strony przedstawicieli obecnego obozu władzy. Obawiam się, że tak samo jak doczekaliśmy się delegalizacji ustawy 1066 (uchwalonej przez poprzednich bydlaków), ujawnienia aneksu WSI, czy reformy wymiaru niesprawiedliwości (z głównym hamulcowym z Belwederu).

KOMENTARZE

  • Panie Rycerz 5*!
    .
    Pan się pyta, co będzie za kilka lat...za kilka lat Polski w ogóle nie będzie!

    PiS, czy PO to ta sama zdrada!... to są ci sami ludzie, te same koorewskie rody!
  • Sprawa dotyczy Polaków mieszkających na Ukrainie
    - reszta jest manipulacją...
  • @RAM 17:38:01
    http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=21256&Itemid=100
  • @Talbot 17:58:13
    Ty dalej bzdury wypisujesz . :) https://www.youtube.com/watch?v=XJ7dIT0BppI
  • @Repsol 18:21:47
    "Ty dalej bzdury wypisujesz ."

    Jeżeli Mizia potwierdza informacje zawarte w zmanipulowanym artykule z Kresy.pl. to gratuluję autorytetu.
    Polski rząd chce pomóc Kresowiakom polskiego pochodzenia cierpiącym biedę na Ukrainie, a nie fundować emerytury wszystkim Ukraińcom.
  • Kto kryje zbrodnie ukraińskie na Polakach
    Ciekawa prelekcja poety Stanisława Srokowskiego pochodzącego z Kresów:
    https://www.youtube.com/watch?v=VRc11zvI3jg
  • @wercia 19:23:56
    Ukraińcy nie są już mile widziani w Izraelu? W odpowiedzi na pomnik Petlury Izrael zamyka „okno możliwości" dla Ukraińców. Obywatele Ukrainy przestali być mile widziani w Izraelu. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych kraju ma od teraz prawo rozpatrywać wnioski Ukraińców o udzielenie azylu w przyśpieszonym trybie, a co za tym idzie, prawo do ich przyśpieszonego odrzucania z późniejszą deportacją. W tej sytuacji pomnik Symona Petlury w Winnicy, który na domiar złego stanął w dzielnicy żydowskiej, mógł przelać czarę goryczy w stosunkach Izraela i Ukrainy. Do tej pory zgodnie z prawodawstwem Izraela wnioski o udzielenie azylu były rozpatrywane w ciągu sześciu miesięcy, z czego sprytni kandydaci aktywnie korzystali. Przyjeżdżali do kraju jako turyści, gdyż Ukraińcy nie potrzebują wizy, jeśli jadą do Izraela w celach turystycznych, a potem składali wniosek o udzielenie azylu. Zgodnie z „najskromniejszymi" szacunkami, w Izraelu przebywa obecnie około 20. tys. migrantów z Ukrainy. 15 tys. z nich złożyło już wnioski o azyl. Oczywiście, upragniony status otrzymują nie wszyscy, ale w ciągu półrocznego oczekiwania można było pracować bez przeszkód. Od teraz to okno możliwości dla obywateli Ukrainy jest już jednak zamknięte. Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Zagranicznych Izraela doszły do wniosku, że nie ma przeszkód, by Ukraińcy mogli bezpiecznie wrócić do ojczyzny i skrócili termin rozpatrywania wniosku do tygodnia. Ukraińcy mogą od teraz liczyć co najwyżej na niewielkie wydłużenie urlopu. Wyjątek zrobiono tylko dla uchodźców z obwodu ługańskiego i donieckiego, których wnioski są rozpatrywane jak dotychczas. Według oficjalnych danych Tel Awiwu podobny krok był po prostu koniecznością. Liczba Ukraińców i Gruzinów, którzy nielegalnie przebywają w kraju, według szacunków MSW przewyższyła już liczbę uchodźców z Afryki. Jest to więc działanie, mające na celu walkę z nielegalną migracją. Jednak można mieć co do tego pewne wątpliwości, gdyż w oczy od razu rzuca się pewna paralela: pomnik Petlury na Ukrainie, a w Izraelu decyzja o deportacji Ukraińców. O tym, że Tel Awiwowi, mówiąc łagodnie, nie podoba się heroizacja ukraińskich popleczników nazistów, władze Izraela mówiły już niejednokrotnie. Do tej pory kończyło się tylko na ostrych wypowiedziach i krytyce. Jednak pomnik Symona Petlury, który odsłonięto w Winnicy (o ironio losu!) w dzielnicy żydowskiej, mógł przelać czarę goryczy. Przecież to właśnie on jest odpowiedzialny za masowe pogromy w latach 1918 — 1921, w których wymordowano około 40.000 Żydów. Nawet Szolem Szwarcbard zabójca Petlury, który nie ukrywał, że działał w akcie zemsty za wymordowanie rodziny i innych Żydów, został uniewinniony przez francuski sąd. Tymczasem na Ukrainie ulicę w dzielnicy żydowskiej nazwano imieniem oprawcy żydów, stanął tam również jego pomnik. To już nie jest nawet policzek, to splunięcie w twarz. Dlatego nie ma się co dziwić, że obywatele Ukrainy nie są już mile widziani w Izraelu.


    Ps...Brawo Izrael, wreszcie przejrzeli kogo dotąd tak naprawdę popierali. Upaińcy stracili poczucie rzeczywistości i plują pod wiatr. Powoli świat otwiera oczy na ukraiński faszyzm. UPAdlina kijowskiej junty takich ma gieroi jaka sama. Zbrodnia wołyńska to nie tylko Polacy, zbrodnia wołyńska to także inne narody, w tym i żydzi. Kiedy Polska pójdzie żydowskim przykładem. Polskiej władzy Ukraińcy jeszcze więcej plują w twarz. Ale polska władza myśli, że to deszcz i dalej liże dupy Ukraińcom. Polacy opóźnieni w rozwoju ! Ale co się dziwić jak w polskim Sejmie siedzą banderowskie niedobitki i ich potomkowie niedokończonej Akcji Wisła. Nawet Węgrzy potrafią się postawić. Tylko nie polskie nieudaczniki. A polski rząd milczy kiedy Ukry stawiają pomniki Banderze i Petlurze, co to za rząd który nie chroni naszych interesów. Gdyby wyrzucić wszystkich Ukraińców z Polski z powrotem na Ukrainę a w ich miejsce przyjąć Białorusinów to w Kijowie wybuchłoby powstanie przeciwko obecnemu rządowi. Kurewstwo banderowców nie zna granic przyzwoitości! Postawić pomnik Petlury w dzielnicy żydowskiej i postawić pomnik Bandery (postawiono taki) na Wołyniu ? Izrael (izraelscy politycy) się wkurwiał, a Polska (polscy politycy) nawet nie "zamiauczała". Wniosek się raczej sam nasuwa. Jedno jest pocieszające, że takiego afrontu i obrazy Izrael raczej Ukrainie nie podaruje, mimo, że Ukrainą rządzą oligarchowie żydowskiego pochodzenia.
  • @kula Lis 67 19:40:26
    żródło?
  • @RAM 19:43:24
    a rączki bozia dała?
    http://www.jpost.com/Diaspora/Honoring-of-antisemites-a-problem-says-Israels-ambassador-to-Ukraine-507995
  • @Talbot 19:23:07
    Propagandę wciskaj komu innemu .Gdzie tu mowa o " Kresowiakach polskiego pochodzenia cierpiącym biedę na Ukrainie " ? http://www.zus.pl/swiadczenia/emerytury-i-renty-dla-osob-pracujacych/zamieszkalych-za-granica/zasady-przyznawania-emerytur-i-rent-dla-osob-pracujacych-w-panstwach-umownych/umowa-z-ukraina-o-zabezpieczeniu-spolecznym/wyplata-emerytur
  • Pawlo Kowal.
    Czytam i nie wierzę.
    Paweł Kowal‏ @pawelkowalpl 21.10 https://twitter.com/pawelkowalpl
    Więcej
    Purski: nie ma przeszkód by Ukraińcy płacący #podatki w Polsce głosowali u nas w wyb. samorządowych
    https://twitter.com/pawelpurski Trzeba by się przyjrzeć tej Fundacji Wspólna Europa.
    https://pbs.twimg.com/media/DMuNNmgWsAARKBl.jpg:large

    https://www.facebook.com/UprobanderowiecNieJMB/
  • @ireneusz 19:15:15
    Widocznie sam jesteś "pijany" skoro nie załapałeś mośku.
  • NBP utwożył specjalną linie swapową by zasilać finansowo Bank Ukrainy.
    Proszę powiedzieć ile jeszcze miliardów Dobra Zmiana wpompowała za namową, chasyda, bankiera P. Morgana w ukraińskie banki, by ratować kurs hrywny. To tam wpompowywane są bezpowrotnie nasze złotówki. W lutym 2015 była mowa o 4 miliardach od NBP, z możliwością przedłużania umowy co półkroku.

    http://www.parkiet.com/Gospodarka----Kraj/312239826-Eksport-stabilnosci.html

    Prezes Belka, nazwał to eksportem stabilności. :-)

    Tak Belka tłumaczył sponsorowanie Ukrainy.

    „"w gruncie rzeczy myśmy zaproponowali (Ukrainie - PAP) nasz rynek i pozycję złotego na rynku międzynarodowym, co stanowi dla polskiego złotego i Polski wielka nobilitację". "W międzynarodowej społeczności finansowej już się o tym mówi jako o przykładzie dojrzewania naszego kraju w międzynarodowej gospodarce" - mówił Belka.”

    http://www.parkiet.com/artykul/1454419.html?print=tak

    Polska Rząd bez skrupułów rozdaje Polski majątek i pieniądze, gdy nie chodzi o własnych obywateli
  • @Repsol 20:20:16
    "Propagandę wciskaj komu innemu .Gdzie tu mowa o " Kresowiakach polskiego pochodzenia cierpiącym biedę na Ukrainie "

    A gdzie w komunikacie ZUS jest napisane, że ZUS będzie FUNDOWAŁ Ukraińcom emerytury?
    Jeżeli Ukrainiec pracuje legalnie w Polsce i opłaca składki na ZUS, to tak samo jak w całej Europie po nabyciu praw do Emerytury, Zus będzie przekazywał jego wypracowaną w Polsce emeryturę na wskazane konto na Ukrainie.
    Polacy pracujący w Anglii, Niemczech, Francji itd.itp =będą po powrocie do kraju, otrzymywać zagraniczną emeryturę na wskazane konto w kraju.
    Czy to źle, że Polska zachowuje cywilizowane standardy?
  • @Talbot 07:46:56
    "Zaznaczmy, że analogiczne uprawnienia już posiadają posiadacze Kart Polaka. Zgodnie z nowelizacją ustawy, ułatwiono im procedurę uzyskiwania prawa stałego pobytu. W założeniu autorów nowelizacji, ma to sprzyjać zwiększeniu ich imigracji z Kresów na terytorium Polski. Krytycy takiego rozwiązania, m.in. eksperci i środowiska kresowe, a także część organizacji kresowych Polaków ostrzegały, że doprowadzi to do faktycznej depolonizacji Kresów. Nie należy również zapominać o kontrowersjach, związanych m.in. z przyznawaniem Kart Polaka osobom, które faktycznie nie uważają się za Polaków, a także nielegalnego pozyskiwania takich dokumentów."

    Czy należy zabrać także Karty Polka polonii z Kazachstanu?
  • Chyba w tym całym skandalu chodzi o to, żeby...
    Polacy wyszli w końcu na ulice. Jakoś nie wychodzi podpuszczanie nas na Rosję ani jakoś te wszystkie KOD-ziarskie próby wywołania polskiego Majdanu nie wychodzą, więc może teraz załapie.
  • irma z Warszawy zatrudniała nielegalnie 136 Ukraińców.
    https://warszawawpigulce.pl/firma-z-warszawy-zatrudniala-nielegalnie-136-ukraincow/

    Stwierdzeniem nielegalnego wykonywania pracy przez 136 obywateli Ukrainy zakończyła się kontrola legalności zatrudnienia cudzoziemców, przeprowadzona przez funkcjonariuszy z Zespołu ds. Kontroli Legalności Zatrudnienia z łódzkiej Placówki Straży Granicznej.

    Kontrola została przeprowadzona w okresie od 25 lipca do 19 września b.r. w łódzkim oddziale warszawskiej firmy logistycznej, zatrudniającej w sumie 365 pracowników z Ukrainy na terenie parku magazynowego w Strykowie.


    Wobec pracodawcy – także obywatela Ukrainy oraz pracowników, zostanie wszczęte postępowanie w sprawie o popełnienie wykroczenia z art. 120 ust. 1 ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy, tj.:, „Kto powierza cudzoziemcowi nielegalne wykonywanie pracy podlega karze grzywny nie niższej niż 3000 złotych”, oraz art. 120 ust. 2 tejże ustawy, tj.: „Cudzoziemiec, który nielegalnie wykonuje pracę, podlega karze grzywny nie niższej niż 1000 zł.”

    W okresie styczeń – wrzesień 2017r. funkcjonariusze PSG w Łodzi skontrolowali ogółem 1810 cudzoziemców wykonujących pracę na terenie służbowej odpowiedzialności Placówki Straży Granicznej w Łodzi. Wśród skontrolowanych cudzoziemców 425 wykonywało pracę nielegalnie.

    Źródło: Straż Graniczna
  • @Talbot 07:46:56
    Doskonale wiem że jesteś zadaniowy. :)
  • @Repsol 21:37:08
    Kiedy Ukraińcy wejdą nam na głowę? Ukraina wydała zakaz wjazdu znanemu polskiemu naukowcowi, historykowi i badaczowi wzajemnych stosunków. Ta sprawa to ostatni dzwonek alarmowy. Jeżeli Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie podejmie zdecydowanej interwencji, będzie to oznaczało, że Ukraińcy mogą wejść nam na głowę. A nawet więcej – na głowę już nam weszli, a teraz zaczynają tam... sikać.

    Zakazy wjazdu na Ukrainę dla obywateli Rzeczpospolitej Polskiej wydawane przez Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy to już rutyna w działalności tego państwa. Właśnie nadeszła informacja o kolejnej takiej represji – tym razem na teren naszego „strategicznego partnera na wschodzie” nie został wpuszczony prof. zw. dr hab. Czesław Partacz – pracownik naukowy Wydziału Humanistycznego Politechniki Koszalińskiej, specjalizujący się w historii stosunków polsko-ukraińskich w XX w. Przedmiotem jego badań jest m.in. ludobójstwo wołyńskie – w 2013 r. wspólnie z dr Lucyną Kulińską opublikował książkę pt. Zbrodnie nacjonalistów ukraińskich na Polakach w latach 1939–1945: ludobójstwo niepotępione. Trudno nie oprzeć się wrażeniu, że to właśnie ta praca naukowa stała się powodem ukraińskiej szykany.

    Prof. Czesław Partacz przebywał w sanatorium w Iwoniczu-Zdroju. Stamtąd postanowił się wraz z żoną wybrać do Lwowa, w biurze turystycznym wykupił wycieczkę. Na granicy jednak został zatrzymany. Wręczono mu decyzję o zakazie wjazdu, a do paszportu wbito pieczątkę z informacją, iż obowiązuje on do 11 maja 2020 r. Zajmuję się ich umiłowanym Banderą i ludobójstwem. Piszę bardzo krytycznie, ale prawdziwie. Ostatnio popełniłem też kilka artykułów o współczesnej Ukrainie, o ich mafii, korupcji, dziadostwie itd. I widocznie któryś z członków Związku Ukraińców w Polsce mnie po prostu zakapował, bo oni pełnią rolę szpiegów w Polsce. Zakapował mnie do ich służby bezpieki i wpisali mnie na czarną listę. Prawdopodobnie zostałem uwalony za to, że piszę krytycznie o ich banderyzmie, neobanderyzmie i o ich państwie – komentował na gorąco prof. Czesław Partacz (cytat za tekstem Anny Wiejak z portalu Prawy.pl)

    Warto podkreślić, że jest to kolejny zakaz wjazdu wydany obywatelowi Rzeczpospolitej Polskiej przez Ukrainę – jako szykana za działalność naukową, publicystyczną lub społeczną prowadzoną w Polsce i zgodnie z polskim prawem. W maju tego roku identyczny zakaz otrzymał Zdzisław Koguciuk – w stanie wojennym działacz podziemnej Solidarności w Lublinie, potomek ofiar ludobójstwa wołyńskiego. On z kolei „podpadł” Służbie Bezpieczeństwa Ukrainy tym, że stanął na czele społecznego komitetu budowy pomnika ofiar ludobójstwa na Wołyniu w Lublinie. Wiadomo, że zakaz wjazdu na Ukrainę posiada m.in. niezłomny kapłan, a także działacz społeczny, pisarz i komentator ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. W 2013 r. zakaz taki otrzymał publicysta „Warszawskiej Gazety” Marcin Hałaś. Objęty jest nim również Janusz Korwin-Mikke – eurodeputowany, co zakrawa już na głęboką paranoję. Oto Ukraina deklaruje, że dąży do integracji z Unią Europejską, a równocześnie zakazuje wjazdu na swoje terytorium demokratycznie wybranemu posłowi do Parlamentu Europejskiemu, któremu z racji sprawowanej funkcji przysługuje paszport dyplomatyczny. W żadnej z tych spraw Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP nie podjęło zdecydowanej i ostrej interwencji – zarówno za czasów rządów Platformy Obywatelskiej, jak i PiS-u.

    A interwencja taka z pewnością przyniosłaby skutek. Dowodzi tego przypadek prezydenta Przemyśla Roberta Chomy, któremu odmówiono wjazdu na Ukrainę w styczniu tego – powodem było najprawdopodobniej zorganizowanie legalnego Marszu Orląt Przemyskich. Paradoksalnie – prezydent Choma wielokrotnie był krytykowane przez polskie środowiska kresowe za zbytnią spolegliwość wobec ukraińskich żądań w Przemyślu. Wystarczyła jednak medialna wrzawa i fakt, że przedstawiciele MSZ RP oraz posłowie Prawa i Sprawiedliwości odmówili przyjazdu na X Forum Europa – Ukraina w Rzeszowie, aby Ukraińcy stulili uszy i cofnęli Chomie zakaz wjazdu. A przecież ze strony polskiej to nie była oficjalna reakcja dyplomatyczna, a jedynie sygnał dezaprobaty.

    Teraz jednak przyszła sprawa prof. Czesława Partacza. Ukraińcy dla dobra wzajemnych relacji powinni się zastanowić, komu tak naprawdę służą takie decyzje – komentuje publicysta „Warszawskiej Gazety” Marcin Hałaś. Wbrew pozorom służą one przeciwnikom polsko-ukraińskiego dialogu. Po każdym zakazie wjazdu dla polskiego naukowca czy pisarza, zapewne na Kremlu otwierają szampana. Bo prof. Czesław Partacz bez wycieczki do Lwowa wytrzyma. Natomiast dla tzw. public relations Ukrainy w Polsce medialny rozgłos wokół tej sprawy jest po prostu szkodliwy. Takie decyzje strony ukraińskiej to bardziej strzał do własnej bramki niż jej obrona.

    Czy jednak należy cierpliwie czekać, aż Ukraińcy swoje postępowanie poddadzą refleksji? Nie! Musimy oczekiwać i wymagać od Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP zdecydowanych kroków. Nasuwa się taki scenariusz: MSZ powinno zażądać od ambasadora Ukrainy przekazania spisu polskich obywateli, którzy posiadają obecnie zakaz wjazdu na teren tego państwa (nie jest wykluczone, że zakazów jest znacznie więcej, ale osoby, których dotyczą, nie wiedzą o tym, ponieważ nie próbowały wjechać na Ukrainę). Następnie listę taką trzeba przeanalizować. Oddzielić osoby, wobec których zakaz jest zasadny, np. stadionowych chuliganów, którzy wszczynali burdy podczas meczów na stadionach Ukrainy (oczywiście, jeżeli są takie przypadki). Kolejny krok – notą dyplomatyczną zaprotestować przeciw zakazom wjazdu wobec tych osób, które otrzymały go wskutek działalności naukowej, społecznej i publicystycznej uprawianej na terenie RP. Zażądać zniesienia tego zakazu. A jeżeli nie – wówczas naturalne będą retorsje. Jeżeli Ukraina zakazuje wjazdu prof. Czesławowi Partaczowi, Polska może uznać za persona non grata np. szefa ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Wołodymyra Wiatrowycza, który uprawia negacjonizm wołyński. Albo dziennikarzy i publicystów ukraińskich, twierdzących, że Przemyśl, w tym tzw. Zasanie to etniczne ziemie ukraińskie, znajdujące się pod polską okupacją. Tylko uprzedzamy stronę ukraińską: to może waszych kozaków boleć.

    Takie działania wymagają jednak spełnienia jednego warunku: minister Witold Waszczykowski wreszcie musi pokazać, że ma – mówiąc trywialnie – jaja. Chociaż tak naprawdę chodzi nie tyle o jaja Waszczykowskiego, co o polityczną decyzję oraz wolę liderów Prawa i Sprawiedliwości. Oni muszą zrozumieć, że z prawdziwym partnerstwem mamy do czynienia wówczas, kiedy partnerzy się szanują. A szanuje się silnych. Jest takie dziecięce powiedzenie: „Wejść komuś na głowę i tam nasikać”. Ukraińcy już nam na głowę weszli. Minister Waszczykowski ma ostatnią szansę na reakcję, która pokaże im, że nie należy nam na głowę również fekować. Bo jak celnie podsumował prof. Czesław Partacz: My tu w Polsce sobie gadamy, że Ukraina to jest UPAdlina, państwo nieistniejące, które jest w upadku itd., a okazuje się, że to państwo działa, w przeciwieństwie do państwa polskiego. Trzeba będzie więc coś zrobić, ale patrząc się na te nasze władze, obojętne czy rządzi Platforma, czy rządzi tu PiS, wszyscy mają taki sam stosunek. Kijów pluje nam na głowę w sytuacji kiedy jest bankrutem kompletnym, a co by było, gdyby był na takim poziomie ekonomicznym jak my?
    Napisane przez Paweł Sonisz

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30